tu jesteś: strona główna>Nowości


    16 październik 2004, Warszawa

    Pokojowa Nagroda Nobla 2004

PKE z radością i uznaniem przyjęło wiadomość Komitetu Noblowskiego o przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla Pani Prof. Wangari Maathai z ekologicznej organizacji pozarządowej z Kenii. Poniżej znajdują się różne wycinki z gazet i info dotyczące jej przyznania tegorocznej nagrody pokojowej przez Norweski Komitet Noblowski, jak również bliższe informacje o Kenijce Prof. Wangari Maathai.



  1. info z portalu ONET PL:  http://info.onet.pl/2671,temat.html

Uzasadnienie pokojowej Nagrody Nobla dla Maathai
2004-10-08 11:24:00
Podajemy w pełnym brzmieniu tekst oświadczenia Norweskiego Komitetu Noblowskiego, uzasadniającego przyznanie tegorocznej nagrody pokojowej Kenijce Wangari Maathai:

"Norweski Komitet Noblowski postanowił uhonorować pokojową Nagrodą Nobla za rok 2004 Wangari Maathai za jej wkład w zrównoważony rozwój, demokrację i pokój.

Pokój na Ziemi zależy od naszej zdolności do zabezpieczenia naszego środowiska życiowego. Maathai stoi w pierwszej linii walki na rzecz promowania sensownego ekologicznie rozwoju społecznego, gospodarczego oraz kulturalnego w Kenii i w Afryce. Charakteryzuje ją całościowe podejście do zrównoważonego rozwoju, który obejmuje demokrację, prawa człowieka i w szczególności prawa kobiet. Myśli ona globalnie i działa lokalnie.

Maathai odważnie przeciwstawiała się poprzedniemu represyjnemu reżimowi w Kenii. Jej unikatowe formy działania przyczyniły się do zwrócenia uwagi na represje polityczne - w kraju i na arenie międzynarodowej. Była inspiracją dla wielu w walce o prawa demokratyczne i w szczególności zachęcała kobiety do poprawienia ich sytuacji.

Maathai łączy wiedzę, zaangażowanie społeczne i aktywną politykę. Bardziej niż proste chronienie istniejącego środowiska, jej strategia polega na zabezpieczaniu i wzmacnianiu samej podstawy ekologicznie zrównoważonego rozwoju. Założyła Ruch Zielonego Pasa, w którym, przez blisko 30 lat, zmobilizowała ubogie kobiety do zasadzenia 30 milionów drzew. Jej metody przyjęto także w innych krajach. Wszyscy jesteśmy świadkami, jak niszczenie lasów doprowadziło do pustynnienia Afryki i zagroziły wielu innym regionom świata - także w Europie. Ochrona lasów przeciw pustynnieniu jest żywotnym czynnikiem w walce na rzecz umocnienia środowiska życiowego na naszej wspólnej Ziemi.

Poprzez oświatę, planowanie rodziny, wyżywienie i walkę z korupcją Ruch Zielonego Pasa utorował drogę do rozwoju na poziomie podstawowym. Uważamy, że Maathai jest silny głosem, przemawiającym w imieniu najlepszych sił Afryki na rzecz promowania pokoju i dobrych warunków życiowych na tym kontynencie.

Wangari Maathai jest pierwszą kobietą z Afryki, uhonorowaną pokojową Nagrodą Nobla. Przedstawia sobą przykład i źródło inspiracji dla każdego w Afryce, kto walczy o zrównoważony rozwój, demokrację i pokój".


Noblistka: Nie widziałam takich pieniędzy
PAP, MD /2004-10-08 15:30:00

Płacząc ze szczęścia, kenijska działaczka ruchu ekologicznego Wangari Maathai, zasadziła drzewo w rodzinnym mieście Nyeri, upamiętniając w ten sposób przyznanie jej tegorocznej pokojowej Nagrody Nobla.
 

Wangari Maathai fot. AFP

Zapowiedziała także, że uzyskane fundusze (ok. 1,3 mln dolarów) przeznaczy na zintensyfikowanie kampanii na rzecz ochrony lasów afrykańskich.

"Nigdy w życiu nie widziałam takich pieniędzy - powiedziała Maathai agencji Reutera. - Byłam wzruszona i bardzo podniecona. To symbol. Lepiej być nie mogło - może będzie w niebie".

Wangari Maathai jest pierwszą Afrykanką, który otrzymała noblowskie laury.

"Część pieniędzy pójdzie na finansowanie programów ochrony środowiska. Muszę sporządzić budżet i pomyśleć o rzeczach, jakie zrobię - tak jak robią ludzie bogaci" - mówiła laureatka Nobla.

Przyznała, że początkowo sądziła, iż pokojowe wyróżnienie "było żartem". "Muszę pochwalić Komitet Noblowski, że tak skutecznie potrafi trzymać wszystko w tajemnicy. Nie miałem żadnych przecieków!" - zapewniła Maathai.

Zasadziła ona w sąsiedztwie lokalnego hotelu "Outspan" typowe dla Kenii drzewo nandi - liściaste o czerwono-pomarańczowych kwiatach w kształcie tulipanów. Koło hotelu zebrały się tłumy pozdrawiające noblistkę.


Wanjira Maathai: Moja matka to nadzwyczajna kobieta
PAP, MD /2004-10-08 17:46:00

Moja matka to nadzwyczajna kobieta, całym sercem oddana swojej pracy, gromadząca wokół siebie tysiące kobiet, takich jak ona fanatyczek ochrony środowiska. Ona jest potęgą w tej dziedzinie - oceniła tegoroczną laureatkę Nagrody Nobla jej córka Wanjira.

"Ma silny charakter, skutecznie rozwiązuje problemy, jest charyzmatyczna, dobra, szczodra, troskliwa, zabawna, i ma szczególne poczucie humoru" - powiedziała Wanjira.

"Często płata nam figle" - dodała.

Jeszcze w piątek wieczorem Wangari wrócić ma do Nairobi z rodzinnego miasta Nyeri, gdzie wcześniej dla upamiętnienia laurów noblowskich, posadziła drzewo.

W sobotę rodzina urządzi w stolicy huczną zabawę ku czci słynnej krewnej.

"Przyjdzie na pewno tłum ludzi, przyjaciół, sympatyków, ministrów. Będzie wesoło" - zapowiada Wanjira, na co dzień pracująca w dziale promocji organizacji Ruch Zielonego Pasa, zainicjowanej przez matkę.

Dzięki niej w Afryce zasadzono 30 milionów drzew.

"Podczas domowych uroczystości serwowany będzie zestaw różnych dań, ale z pewnością nie zabraknie ulubionego dania mamy, czyli gotowanej mieszanki miejscowych jarzyn, m.in. groszku, ziemniaków, fasoli. To bardzo zdrowe danie" - twierdzi córka.

"Poza jedzeniem, będziemy wspominać, opowiadać sobie różne historyjki, dzielić się miłością i energią" - zwierzyła się.

W relacji córki, noblistka pasjonuje się psychologią, historią, z upodobaniem czyta monografie i wspomnienia wybitnych postaci, mężów stanu, polityków. Jest fanką Johna F. Kennedy'ego, m.in. dlatego, że za jego rządów na początku lat 60. Stany Zjednoczone uruchomiły program stypendialny dla młodzieży z Afryki, akurat wyzwalającej się spod jarzma kolonialnego. Program zwany "Airlift Africa" umożliwił Wangari Maathai naukę i zdobywanie doświadczeń w USA.

"Mniej przepada za lekturą powieści, nie chodzi do kina, rzadko ogląda telewizję" - mówi Wanjira.

Zdaniem córki, kiedyś laureatka Nobla dużo podróżowała, teraz nie rusza się z kraju, skupiając się na sprawach lokalnych jako wiceminister środowiska, zasobów naturalnych i fauny.

Noblistka ma jeszcze dwóch synów. Obaj studiowali, a teraz mieszkają i pracują w USA, w Pensylwanii.


Misjonarz: Noblistka działa na rzecz zmiany mentalności społeczeństwa
PAP, MFi /2004-10-08 15:49

Luis Villablanca ze Zgromadzenia Misjonarzy Kombonianów w Warszawie powiedział, że działalność Wangari Maathai ma duże znaczenie w przeobrażaniu mentalności społeczeństwa Kenii na rzecz odchodzenia od gospodarki rabunkowej i poszanowania praw człowieka.

"Cieszę się, bo ta nagroda da jej (Wangari Maathai - PAP) więcej możliwości i zwiększy poparcie dla jej działań" -powiedział brat Luis.

Brat Luis przez cztery lata pracował w misji w Nairobi w Kenii. Pochodzi z Chile, z zawodu jest pielęgniarzem, w misji w Nairobi prowadził działalność społeczną. Kontaktował się z założoną przez noblistkę organizacją Ruch Zielonego Pasa, kiedy zajmował się sprawami edukacji i zdrowia.

Zdaniem misjonarza, Wangari Maathai działa na rzecz zmiany mentalności mieszkańców Kenii i Afryki, w której przez wiele lat, najpierw kolonialiści a potem i sami Afrykańczycy, prowadzili gospodarkę rabunkową.

"Chcieli tylko wykorzystać Afrykę. W Kenii jest wiele obszarów, gdzie teraz jest pustynia, a jeszcze 100, 150 lat temu rósł las. W mentalności społeczeństwa nie było poczucia, żeby nie tylko brać, ale też coś dla tej Afryki zrobić. Ta pani dużo robi na rzecz zmiany tego myślenia; żeby nie tylko wycinać lasy, ale też je sadzić" - powiedział.

Ewenementem jest też, zdaniem misjonarza, działalność Maathai jako kobiety. "To, że będąc kobietą ma autorytet i że działa w dziedzinie ekologii, to jest w Afryce nie do pomyślenia. Ona cały czas walczy, mimo niechęci i przeszkód m.in. ze strony władz" - zaznaczył brat Luis.

Podkreślił, że w Kenii potrzebna jest bardzo działalność na rzecz obrony praw człowieka, którą podejmuje noblistka. "Nawet jeżeli władze są oficjalnie demokratyczne, to praktycznie panuje dyktatura. Bardzo potrzebny jest taki ruch obrony praw człowieka, a zwłaszcza praw kobiet, które w kulturze afrykańskiej nie mają prawa głosu" - powiedział.

"Cieszę się, że Wangari Maahtai dostała nagrodę, bo to jest uznanie i podkreślenie nie tylko spraw ekologii, ale też kwestii praw człowieka w szczególności praw kobiet w Afryce" - ocenił.

Zgromadzenie Misjonarzy Kombonianów prowadzi działalność wyłącznie misyjną. Założył je misjonarz Afryki Środkowej, Daniel Comboni. Misjonarze tworzą międzynarodowe wspólnoty. Pracują głównie w krajach Afryki.

Wangari Maathai jest sekretarzem stanu ds. środowiska i zasobów naturalnych w rządzie swego kraju. Jest pierwszą kobietą z Afryki wyróżnioną pokojowym Noblem w ponadstuletniej historii tej nagrody. Norweski Komitet Noblowski przyznał jej w piątek to wyróżnienie za stałą działalność na rzecz "rozwoju przyrody, wolności poglądów i demokracji" w jej ojczystej Kenii i w całej Afryce.


Etnolog: działalność Maathai to przykład racjonalnej ekologii
PAP, MFi /2004-10-08 15:47:00

Działalność Maathai to przykład racjonalnej ekologii, rozumianej jako praca nie tylko na rzecz środowiska, ale także na rzecz rzeczywistego rozwiązania największych problemów Afryki - ocenia etnolog i znawca Afryki, Lucjan Buchalik z muzeum w Żorach.

Tegoroczna noblistka zasłynęła jako inicjatorka Ruchu Zielonego Pasa (Green Belt Movement) - dzięki niej zasadzono w Afryce ponad 30 mln drzew. Celem tego przedsięwzięcia jest nie tylko ratowanie afrykańskiego środowiska naturalnego, ale również stworzenie dziesiątek tysięcy miejsc pracy w Afryce, w dużej części dla kobiet. Walka z pustynnieniem kontynentu jest więc zarazem także walką z biedą i głodem.

"Europejskie projekty pomocy Afryce często skupiają się na budowaniu tam studni, ale to nie jest rozwiązanie problemu. Ludzie mówią: z tej studni jest woda dla nas, dla naszego bydła, a dla naszych pól gdzie? Tego nie rozwiąże się takimi metodami. Natomiast idea sadzenia drzew to przykład racjonalnej ekologii, wynikającej z głębokiej znajomości istoty afrykańskich problemów i krok w kierunku ich rozwiązania" - powiedział w piątek PAP Buchalik.

"Sadzenie drzew ma nie tylko wymiar ekologiczny, ale także społeczny, szczególnie w kontekście prognoz demograficznych. Tych ludzi, których nadal będzie przybywać, trzeba zatrzymać tam, na miejscu. Jak to zrobić przy postępującym pustynnieniu? Kolejny Nobel dla tego, który to zrobi. Metodą może być nawadnianie i właśnie sadzenie drzew, krzewów. Doskonale nadaje się do tego np. eukaliptus" - zaznaczył.

Dlatego - jego zdaniem - zapoczątkowana przed laty przez tegoroczną noblistkę akcja sadzenia drzew to krok w jak najlepszym kierunku. "Jak tam będzie las i woda, to ludzie będą mieli pola; jeśli nie będzie wody, tylko pustynia, mieszkańcy ruszą albo do Europy, albo na południe w stronę naturalnych lasów tropikalnych" - uważa etnolog.

Według niego, sadzenie drzew to także działanie na rzecz zapobieżenia katastrofie ekologicznej, do której dochodzi w niektórych częściach Afryki, gdzie - choć lasów jest mało - te, które są, bywają wycinane na opał. "Postępy pustyni na niektórych obszarach są przerażające" - powiedział.

Jego zdaniem, Nagroda Nobla dla osoby pochodzącej z Afryki zostanie bardzo dobrze odebrana na całym kontynencie, a także wzmocni afrykański ruch ekologiczny, który w wielu krajach tego kontynentu ma marginalne znaczenie.

"Każda tego typu nagroda, każde osiągnięcie, jest tam traktowane jako święto narodowe, o takiej osobie się pamięta. O tego typu osiągnięciach mówi się tam bardzo dużo i bardzo dobrze; na pewno zostanie to dostrzeżone i zaakcentowane" - uważa etnolog.


Ekolog prof. Zalewski o noblistce z Afryki: To znakomity wybór
PAP, MD /2004-10-08 12:45:00

Pokojowy Nobel dla Wangari Maathai to znakomity wybór - mówi znany polski ekolog, dyrektor Międzynarodowego Centrum Ekologii PAN prof. Maciej Zalewski.

Działalność ekologiczna Maathai na rzecz racjonalnej gospodarki zasobami naturalnymi to forma działalności propokojowej - powiedział w piątek PAP uczony z Uniwersytetu Łódzkiego.

W Afryce napięcia społeczne generują się przede wszystkim tam, gdzie istnieją zasoby naturalne. Noblistka ceniona jest jako znawca kultury szczepów zamieszkujących Kenię, m.in. pasterzy Masajów i rolników Kikuyu. Według Zalewskiego wykorzystanie wiedzy Maathai na temat ich kultury pomaga bardzo w działaniach proekologicznych w tym rejonie.

"W krajach afrykańskich pokój w ogromnym stopniu uzależniony jest od zasobów naturalnych, w tym od wody" - zaznacza Zalewski, który od pięciu lat realizuje w Kenii projekt naukowy, wspólnie z prof. Davidem Harperem z brytyjskiego Uniwersytetu Leicester.

"Woda limituje w Afryce migracje i populacje zwierząt dziko żyjących" - dodaje Zalewski.

Jak tłumaczy Zalewski, jeśli zarządzanie wodą nie znajduje się pod odpowiednią, racjonalną kontrolą i kiedy plemię przeznacza zbyt duże ilości wody na własną działalność pasterską, zagraża to w poważnym stopniu migrującym stadom zwierząt, które przemierzają Serengeti. Wskutek niedoboru wody pogłowie dziko żyjących zwierząt może drastycznie się zmniejszyć.

"Maathai starała się przekonać Masajów, że korzyści z turystyki będą większe - dzięki utrzymaniu dzikich stad przy życiu, niż korzyści z pasterstwa. Działaczka z Kenii tłumaczy, że da się pogodzić dwie rzeczy: gospodarkę pasterską i ochronę zwierząt dziko żyjących" - mówi profesor.


Wałęsa o pokojowym Noblu dla Kenijki: To niezły pomysł
PAP, MFi /2004-10-08 13:23:00

Przyznanie pokojowej Nagrody Nobla działaczce ruchu ekologicznego Kenijce Wangari Maathai to zaskoczenie, ale jednocześnie zwrócenie uwagi na problemy ekologii - ocenił laureat tej nagrody z 1983 roku, były prezydent Lech Wałęsa.

"Jestem zaskoczony i miejscem, z którego ta pani pochodzi, i tematem, którym się para. Przyzwyczajony byłem, że zawsze pokojowa nagroda była za walki wolnościowe, prawa człowieka, a tym razem ekologia" - powiedział przebywający w Białymstoku Wałęsa.

Jak powiedział PAP były prezydent, w działaniach na rzecz ochrony środowiska mamy obecnie do czynienia z "pokojową walką", z taką działalnością gospodarczą, która niszczy środowisko. "Może to jest (przyznanie nagrody Nobla za działania na rzecz środowiska - PAP) zwrócenie w tych warunkach uwagi, co to pokolenie wyprawia z Ziemią (...). Zwrócenie uwagi, że musimy się obronić, zorganizować, bo nam wytną wszystkie lasy na przykład" - powiedział. "Jestem zaskoczony, ale zaczynam rozumieć, że to niezły pomysł" - zaznaczył.

Wałęsa pytany o ocenę, dlaczego - jego zdaniem - nagrody nie otrzymał dotąd papież Jan Paweł II, powiedział, że byłaby to duma dla Nobla, a nie dla papieża. "Papież jest ponad to myślenie. Nie potrzebuje zachęty, nie potrzebuje podziękowania i w związku z tym, przy takim myśleniu, nie mieści się w tych regułach; jest większy niż te reguły i to jest prawdopodobnie ten dramat" - powiedział Wałęsa.

Wangari Maathai jest sekretarzem stanu ds. środowiska i zasobów naturalnych w rządzie swego kraju. Jest pierwszą kobietą z Afryki wyróżnioną pokojowym Noblem w ponadstuletniej historii tej nagrody. Norweski Komitet Noblowski przyznał jej w piątek to wyróżnienie za stałą działalność na rzecz "rozwoju przyrody, wolności poglądów i demokracji" w jej ojczystej Kenii i w całej Afryce.


Metera: Maathai jest bardzo cenioną postacią w Afryce
PAP, MFi /2004-10-08 14:43:00

Wangari Maathai jest niezwykle cenioną postacią w Afryce. Założony przez nią Ruch Zielonego Pasa ma silny wpływ na społeczeństwo Kenii.

W wielu miejscach widoczne są jego billboardy z radykalnym hasłem "Przestańcie grabić naszą ziemię" - powiedziała Dorota Metera z Fundacji IUCN - Światowej Unii Ochrony Przyrody.

Wangari Maathai jest sekretarzem stanu ds. środowiska i zasobów naturalnych w rządzie swego kraju. Jest pierwszą kobietą z Afryki wyróżnioną pokojowym Noblem w ponadstuletniej historii tej nagrody. Norweski Komitet Noblowski przyznał jej w piątek to wyróżnienie za stałą działalność na rzecz "rozwoju przyrody, wolności poglądów i demokracji" w jej ojczystej Kenii i w całej Afryce.

Zdaniem Doroty Metery, Pokojowa Nagroda Nobla dla Maathai to znak dla całego świata, że ekologia nie jest tylko dziedziną specjalistów, ekologów, profesorów i naukowców. "Jest to nasze życie. To sygnał, że całe nasze otoczenie to nasze życie i powinniśmy wszyscy o jego jakość bardziej zadbać" - podkreśliła.

"Ruch Zielonego Pasa nawołuje swoimi plakatami do tego, by inwestorzy, prywatni przedsiębiorcy nie wykupywali masowo ziemi państwowej i nie przekształcali jej na to, czego społeczeństwo nie chce i z czego nie czerpie korzyści" - wyjaśniła Metera, która kilka dni temu wróciła z Nairobi, gdzie uczestniczyła w międzynarodowej konferencji na temat przyszłości rolnictwa na świecie.

"Jeżdżąc wokół Nairobi, widząc bardzo często plakaty tego ruchu, zastanawiałam się, jak potężny musi być. Jest to bardzo widoczne" - podkreśliła.

Maathai założyła Ruch Zielonego Pasa w 1977 roku. Dzięki niemu w Kenii i sąsiednich krajach zasadzono dotychczas ok. 30 mln drzew.

Jak powiedziała Metera, ruch ten odbierany jest jako dość radykalny. "Wielokrotnie organizował bardzo duże demonstracje, szczególnie na początku istnienia. Wielokrotnie demonstranci byli rozpędzani przez policję, sama Maathai była w więzieniu. Wiem też, że była kiedyś lekko ranna w czasie takiej demonstracji" - dodała.

"W Afryce ludzie bardzo jaskrawo widzą różnice między biednymi i bogatymi. Ruch Zielonego Pasa poprzez swoją działalność stara się również działać na rzecz niwelowania tak diametralnych nierówności społecznych" - powiedziała.

Według Metery, działalność Maathai sprawiła, że ludzie sami zaczęli sadzić drzewa na terenach państwowych, by pokazać, co jest dla nich istotne. "To ważne zwłaszcza w Afryce, gdzie są problemy klimatyczne, problemy z wodą, z posuwającym się pustynnieniem. Tam właśnie drzewa są niezwykle potrzebne. Dają masę korzyści, m.in. zapobiegają erozji gleby i można tam prowadzić jakieś uprawy" - zaznaczyła.


Polscy politycy o Noblu dla Kenijki: Spadek prestiżu nagrody
PAP, MFi /2004-10-08 15:08:00

Polityczna poprawność, spadek prestiżu, ośmieszenie idei twórcy - tak politycy komentowali przyznanie pokojowej Nagrody Nobla działaczce ruchu ekologicznego z Kenii Wangari Maathai.

Działaczka ruchu ekologicznego, 64-letnia Kenijka Wangari Maathai została w piątek pierwszą w historii kobietą afrykańską - laureatką pokojowej Nagrody Nobla. Komitet Noblowski przyznał jej to wyróżnienie "za stałą działalność na rzecz rozwoju przyrody, wolności poglądów i demokracji" w jej ojczystej Kenii i w całej Afryce.

Szef klubu parlamentarnego PO Jan Rokita przyznał, że nic nie wie o tegorocznej laureatce nagrody. Wyraził natomiast opinię na temat samej idei przyznawania nagród: "Mam wrażenie, że to jest nagroda coraz bardziej koteryjna. Jej znaczenie spada zarówno w dziedzinie literackiej, jak i politycznej".

Jak przyznał, od wielu lat należy do grona dużych sceptyków w kwestii Nagrody Nobla. "Zwłaszcza nagród, które mają wymiar bądź to polityczny, bądź kulturotwórczy, czyli chodzi o nagrodę literacką i pokojową. One są politycznie uwikłane" - powiedział Rokita.

"Nagroda Nobla nie jest wolna od politycznej poprawności - uważa wicemarszałek Sejmu Kazimierz Michał Ujazdowski (PiS). -Szkoda, że ci, którzy w oczach opinii międzynarodowej zasłużyli na Nagrodę Nobla w dziedzinie przestrzegania praw człowieka i pokoju, jej nie dostają".

Zdaniem Ujazdowskiego, laureatami Nobla "zostają osoby prowadzące działalność mniej ważną". "Spełniają one jednak jakieś kryteria politycznej poprawności. Mam wrażenie jednak, że kosztem autorytetu tej nagrody" - ocenił.

Wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (SdPl) także uważa, że wyróżnienie Kenijki "bierze się z politycznej poprawności". "Potrafiłbym wymienić długi ciąg osób, które z punktu widzenia Polaków zasługują na Nagrodę Pokojową" - podkreślił Nałęcz.

Wicemarszałek uważa, że Nobla dostać powinien Vaclav Havel. "Jeśli chodzi o pokojowe przekształcanie świata, odgrywał on rolę trudną do przecenienia" - wyjaśnił. Nałęcz zaznaczył jednak, że stara się "dzielić radość wszystkich obywateli Kenii z tej nagrody".

Lider LPR Zygmunt Wrzodak uważa, że nagrodę otrzymać powinien papież Jan Paweł II. "Pomija się go w takich kwestiach jak pokojowa Nagroda Nobla, a otrzymuje ją jakaś pani z Kenii" - powiedział. Zdaniem Wrzodaka, fakt, że papież nie został do dzisiaj uhonorowany, pokazuje "upadek idei, dla której została utworzona, całej tej kapituły, która przyznaje Nagrody Nobla i ośmiesza jej twórcę."

Norweski Komitet Noblowski wybrał Wangari Maathai spośród rekordowej liczby 194 osób nominowanych w tym roku do nagrody. Laureatka tegorocznej nagrody pokojowej w dniu 10 grudnia - w rocznicę śmierci jej fundatora Alfreda Nobla - odbierze złoty medal, honorowy dyplom i czek na 10 mln koron szwedzkich (1,3 mln dol.).


  1. Z portalu NGO.pl: http://www.ngo.pl

Wangari Maathai z Kenii została laureatką pokojowej nagrody Nobla

2004-10-08, 03:49; autor(ka): (IAR) Tegoroczną laureatką pokojowej nagrody Nobla została Wangari Maathai z Kenii. 64-letnia noblistka, pierwsza Afrykanka, który otrzymała noblowskie laury, jest obecnie wiceministrem środowiska. Przez większą część życia była jednak w konflikcie z władzami, zwłaszcza pod rządami byłego prezydenta Kenii, Daniela arap Moi.

Stworzona przez nią pod koniec lat 70. organizacja Ruch Zielonego Pasa posadziła około 30 milionów drzew w miejsce wyciętych lasów. Dzięki tej akcji, w Kenii powstały tysiące miejsc pracy. Mathai kierowała również akcjami na rzecz świadomego macierzyństwa i planowania rodziny. Za swoje działania wielokrotnie trafiała do aresztu.

Wangari Maathai jest też pierwszą kobietą we Wchodniej Afryce, która zdobyła naukowy stopień doktora. Pokojowa nagroda Nobla nie jest jej pierwszym międzynarodowym wyróżnieniem. W 1998 roku otrzymała tytuł Bohatera Planety, przyznawany przez magazyn TIME.


  1. Polskie Radio BIS

 Pokojowa Nagroda Nobla dla działaczki ekologicznej
08.10.2004
Pokojową nagrodę Nobla dostała w tym roku Wangari Maathai, wiceminister do spraw ochrony środowiska naturalnego w Kenii. W 1977 roku Maathai zainicjowała powstanie ruchu ekologicznego "Zielony Pas", którego efektem było między innymi zalesianie obszarów Kenii.

Maathai urodziła się w 1940 roku, studiowała weterynarię w Niemczech. Była pierwszą afrykańską kobietą, która uzyskała tytuł doktora biologii. W 1971 roku była pierwszym wykładowcą anatomii weterynaryjnej, a następnie dziekanem wydziału weterynarii na uniwersytecie w Nairobi.

Maathai zajmowała się aktywnie problemami społecznymi i ekonomicznymi kobiet w swoim kraju. Jako przewodnicząca organizacji "Krajowa Rada Kobiet Kenii" podjęła działania na rzecz zwiększenia udziału kobiet w życiu społecznym.

W latach 90-tych była kilkakrotnie aresztowana i represjonowana za działalność na rzecz obrony praw człowieka, praw kobiet, demokracji i ochrony środowiska.


Pokojowy Nobel dla kenijskiej ekolożki

Maria Kruczkowska 08-10-2004, ostatnia aktualizacja 08-10-2004 18:48

Ucieczka od polityki w ekologię czy dodanie nowego wymiaru dla pokoju? Tegoroczny Pokojowy Nobel wszystkich zaskoczył

 Zdobyła go 64-letnia ekolog Wangari Maathai, wiceminister ochrony środowiska Kenii. - Pokój na Ziemi zależy od naszej zdolności do zabezpieczenia środowiska życiowego. Maathai stoi na pierwszej linii walki na rzecz promowania sensownego ekologicznie rozwoju społecznego, gospodarczego i kulturalnego w Kenii i w Afryce - brzmi uzasadnienie norweskiego Komitetu Noblowskiego.

Na najbardziej zaskoczoną wyglądała sama laureatka. - To największa niespodzianka, jaka mnie spotkała w życiu - mówiła w piątek w norweskiej telewizji.

W latach 70. Maathai, pierwsza kobieta z doktoratem z biologii w Afryce Wschodniej i Środkowej, zasadziła kilka drzewek w ogródku za domem. Z tego skromnego gestu wyrósł Ruch Zielonego Pasa, w którym przez blisko 30 lat zmobilizowała kobiety afrykańskie do zasadzenia 30 mln drzew, by przeciwdziałać pustynieniu Kenii. Przy okazji stworzyła dziesiątki tysięcy miejsc pracy i dała kobietom poczucie, że i one coś mogą.

Po ubiegłorocznej nagrodzie dla Iranki Szirin Ebadi po raz kolejny w Oslo wybrano kobietę. Maathai jest jednak pierwszą Afrykanką uhonorowaną najbardziej prestiżową nagrodą świata.

Nazwisko Wangari Maathai wśród faworytów pojawiło się dopiero tuż przed ogłoszeniem nagrody. Podała go dobrze poinformowana norweska telewizja NRK, kiedy zasugerowała, że nagroda może po raz pierwszy przypaść ekologom. Obok nazwiska Maathai pojawiło się i drugie, rosyjskiego dziennikarza ekologa Aleksandra Nikitina, który ujawnił, że flota radziecka topiła w morzu odpady radioaktywne.

Pięcioosobowy komitet noblowski, w którego składzie są trzy kobiety, stanął w tym roku przed wyjątkowo trudnym wyborem. Pobito rekord zgłoszeń: nominowane były aż 194 osoby. Spekulowano, że wobec narastającej krytyki polityki Busha nagrodę może dostać główny inspektor ONZ Hans Blix, przeciwnik operacji irackiej. Mówiono, że coraz większym problemem dla pokoju staje się rozprzestrzenianie broni jądrowej, więc wśród faworytów byli dyrektor Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej El Baradei oraz amerykańscy senatorowie Richard Lugar i Sam Nunn za pracę nad demontażem poradzieckiej broni jądrowej.

Komitet uciekł jednak od polityki. Skrytykował go za to m.in. Morten Hoeglund z norweskiej Partii Postępu, mówiąc, że komitet odwrócił się od najbardziej palących problemów świata. Wyboru bronił norweski premier Kjell Magne Bondevik, mówiąc, że Maathai "łączy sensowny ekologicznie rozwój społeczny z demokracją". Zachwyceni są ekolodzy: - Komitet noblowski dodał zieleń do pokoju - woła Greenpeace. Szczęśliwa jest Kenia: - To wielki zaszczyt - oświadczył rzecznik rządu w Nairobi.

Obrona lasów afrykańskich to dramatyczna walka. Ruch naraża się politykom i przedsiębiorcom, którzy czerpią zyski ze sprzedaży szlachetnego drewna afrykańskiego, a także miejscowej pasterskiej ludności, dla których miarą prestiżu jest wielkość stada i którzy powiększają pastwiska kosztem lasów.

Maathai nie znosił kenijski dyktator Daniel Arap Moi, któremu stawiała odważnie czoła. Za jego rządów była bita do nieprzytomności i więziona. Po upadku jego reżimu została zaś wybrana do parlamentu.

Noblistka jest laureatką wielu nagród krajowych i międzynarodowych. Złoty medal, honorowy dyplom i czek na 10 mln koron szwedzkich (1,3 mln dolarów) Maathai odbierze w Oslo 10 grudnia.


The Green Belt Movement 

Hon. Prof. Wangari Maathai, MP

Wangari Muta Maathai was born in Nyeri, Kenya (Africa) in 1940. The first woman in East and Central Africa to earn a doctorate degree, Prof. Maathai obtained a degree in Biological Sciences from Mount St. Scholastica College in Atchison, Kansas (1964). She subsequently earned a Master of Science degree from the University of Pittsburgh (1966). She pursued doctoral studies in Germany and the University of Nairobi, obtaining a Ph.D. (1971) from the University of Nairobi where she also taught veterinary anatomy. She became chair of the Department of Veterinary Anatomy and an associate professor in 1976 and 1977 respectively. In both cases, she was the first woman to attain those positions in he region. Wangari Maathai was active in the National Council of Women of Kenya in 1976 -87 and was it chairman in 1981-87. It was while she served the National Council of Women that she introduced the idea of planting trees with the People in 1976 and continued to develop it into broad-based, grassroots organization whose main focus is the planting of trees with women groups in order to conserve the environment and improve their quality of life. However, through the Green belt Movement she has assisted women in planting more than 20 million trees on their farms and on schools and church compounds.

In 1986 the Movement established a Pan African Green Belt Network and has exposed over 40 individuals from other African counties to the approach. Some of these individuals have established similar tree planting initiatives in their own countries or they use some of the Green belt movement methods to improve their efforts. So far some countries have successfully launched such initiatives in Africa (Tanzania, Uganda, Malawi, Lesotho, Ethiopia, Zimbabwe etc). In Sept. 1998 she launched a campaign of the Jubilee 2000 coalition. She has embarked on new challenges, playing a leading global role as a co-chair, of the Jubilee 2000 Africa Campaign, which seeks cancellation of the unpayable backlog debts of the poor countries in Africa by the year 2000. Her campaign against land grabbing and rapacious allocation of forests land that has caught the limelight in the recent past.

Wangari Maathai is internationally recognized for her persistent struggle for democracy, human rights and environmental conservation. She has addressed the UN on several occasions and spoke on behalf of women at special sessions of the General Assembly for the five-year review of the earth summit. She served on the commission for Global Governance and commission on the future. She and The Green Belt Movement have received numerous awards, such as The Sophie Prize (2004), The Petra Kelly Prize for Environment (2004), Arbor Day Foundation's J. Sterling Morton Award (2004), Conservation Scientist Award (2004), the WANGO Environment Award (2003), Outstanding Vision and Commitment Award (2002), Excellence Award from the Kenyan Community Abroad (2001), The Juliet Hollister Award (2001), the Golden Ark Award (1994), the Jane Adams Leadership Award (1993), the Edinburgh Medal (1993), UN's Africa Prize for Leadership (1991), the Goldman Environmental prize (1991), the Woman of the World (1989), the Windstar Award for the Environment (1988), the Better World Society Award (1986), the right livelihood award (1984) and the Woman of the Year Award (1983).

Prof. Maathai is also listed on UNEP's Global 500 Hall of Fame and named one of the 100 heroines of the world. In June 1997, Wangari was elected by Earth Times as one of 100 persons in the World who have made a difference in the environmental arena. Prof. Maathai has also received honorary doctoral degrees from several institutions around the world: William's college, MA USA (1990), Hobart & William Smith Colleges (1994), University of Norway (1997).

The Green Belt Movement and Prof. Wangari Maathai are featured in several publications including The Green Belt Movement: Sharing the Approach (by Prof. Wangari Maathai, 2002), Speak Truth to Power (Kerry Kennedy Cuomo, 2000), Women Pioneers for the Environment (Mary Joy Breton, 1998), Hopes Edge: The Next Diet for a Small Planet (Frances Moore Lappe and Anna Lappe, 2002), Una Sola Terra: Donna I Medi Ambient Despres de Rio (Brice Lalonde et al, 1998), Land Ist Leben (Bedrohte Volker, 1993)

Prof. Maathai serves on the boards of several organizations including the UN Secretary Generals Advisory Board on Disarmament, The Jane Goodall Institute, Women and Environment Development Organization (WEDO), World Learning for International Development, Green Cross International, Environment Liaison Center International, the WorldWIDE Network of Women in Environmental Work and National Council of Women of Kenya.

In December 2002, Prof. Maathai was elected to parliament with an overwhelming 98% of the vote. She was subsequently appointed by The President, as Assistant Minister for Environment, Natural Resources and Wildlife in Kenya's ninth parliament.

The Green Belt Movement: 

Mailing Address:

The Green Belt Movement
P.O. Box 67545
Nairobi Kenya
AFRICA

Courier Address (for DHL, Fedex, UPS etc):

The Green Belt Movement
Kilimani Lane, Off Elgeyo Marakwet Road
Adams Arcade
Nairobi, Kenya
AFRICA

Tel: +254.20.573057 / 571523
Email: gbm@wananchi.com
http://www.greenbeltmovement.org/

 


  1. http://womenshistory.about.com/library/bio/blbio_wangari_maathai.htm

Wangari Maathai

April 1, 1940 -
Nobel Peace Prize, 2004

Fields:
ecology, sustainable development, self help, tree planting, environment, member of Parliament, Deputy Minister in the Ministry of Environment, Natural Resources and Wildlife

Firsts:
first woman in central or eastern Africa to hold a Ph.D., first woman head of a university department in Kenya, first African woman to win the Nobel Prize in Peace

Also known as: Wangari Muta Maathai

About Wangari Maathai

Wangari Maathai founded the Green Belt movement in Kenya in 1977, which has planted more than 10 million trees to prevent soil erosion and provide firewood for cooking fires. A 1989 United Nations report noted that only 9 trees were being replanted in Africa for every 100 that were cut down, causing serious problems with deforestation: soil runoff, water pollution, difficulty finding firewood, lack of animal nutrition, etc.  The program has been carried out primarily by women in the villages of Kenya, who through protecting their environment and through the paid employment for planting the trees are able to better care for their children and their children's future.

Born in 1940 in Nyeri, Wangari Maathai was able to pursue higher education, a rarity for girls in rural areas of Kenya. She earned her biology degree from Mount St. Scholastica College in Kansas and a master's degree at the University of Pittsburgh.

When she returned to Kenya, Wangari Maathai worked in veterinary medicine research at the University of Nairobi, and eventually, despite the skepticism and even opposition of the male students and faculty, was able to earn a Ph.D. there.  She worked her way up through the academic ranks, becoming head of the veterinary medicine faculty, a first for a woman at any department at that university.

Wangari Maathai's husband ran for Parliament in the 1970s, and Wangari Maathai became involved in organizing work for poor people and eventually this became a national grass-roots organization, providing work and improving the environment at the same time.  The project has made significant headway against Kenya's deforestation.

Wangari Maathai's husband divorced her in the 1980s, complaining that she was "too educated, too strong, too successful, too stubborn and too had to control." (quote from Encyclopedia of World Biography, 1999, Gale Group.)  They had three children.

Wangari Maathai continued her work with the Green Belt Movement, and working for environmental and women's causes. She also served as national chairperson for the National Council of Women of Kenya.

In 1997 Wangari Maathai ran for the presidency of Kenya, though the party withdrew her candidacy a few days before the election without letting her know; she was defeated for a seat in Parliament in the same election.

In 1998, Wangari Maathai gained worldwide attention when the Kenyan President backed development of a luxury housing project and building began by clearing hundreds of acres of Kenya forest. In 1991, she was arrested and imprisoned; an Amnesty International letter-writing campaign helped free her. In 1999 she suffered head injuries when attacked while planting trees in the Karura Public Forest in Nairobi, part of a protest against continuing deforestation. She was arrested numerous times by the government of Kenyan President Daniel arap Moi.

In January, 2002, Wangari Maathai accepted a position as Visiting Fellow at Yale University's Global Institute for Sustainable Forestry.

And in December, 2002, Wangari Maathai was elected to Parliament, as Mwai Kibabi defeated Maathai's long-time political nemesis, Daniel arap Moi, for 24 years the President of Kenya.  Kibabi named Maathai as Deputy Minister in the Ministry of Environment, Natural Resources and Wildlife in January, 2003.